niedziela, 8 sierpnia 2010

Update requested #3

Hejka ludziska!
Czasem w świecie japońskich celebrytów dzieje się coś, o czym nawet ota muszą wiedzieć.



Znana wszystkim Aya Hirano (22), idolka dla większości Japończyków oraz tłumów fanów anime i J-popu z całego globu, postanowiła się odciąć od ludzi, dzięki którym została gwiazdą w najgorszy dla nich sposób.

Hirano, której popularność wyniosła się na fali głównych ról do seriali anime 'Melancholia Haruhi Suzumiyi' jako tytułowa Haruhi Suzumiya czy 'Lucky Star', gdzie zagrała prześmiewczą ikonę otaku, Izumi Konatę, w krótkim reportażu streściła swoje życie miłosne.
W ciągu niespełna 9 minut, Aya Hirano, przyznała że chce skończyć ze swoją karierą seiyuu i poświęcić się byciu gwiazdą telewizyjnych show (ma zaklepane miejsce w 5 programach).


Na reakcję jej fanów nie trzeba było długo czekać - plotki niosły się już od dłuższego czasu po internecie, a na największym boardzie japońskiego internetu, 2ch, fani pozwolili sobie wypluć wszystkie swoje żale do młodej gwiazdy:

"Nie nienawidźcie mnie- ona myśli że jeszcze ktoś ją lubi?"
"Nie olewaj nas!"
"Mam nadzieję że jest gotowa na reakcje tych wszystkich, okropnych otaku!"
"Nie ma szans żeby którykolwiek z tych okropnych otaku wybaczył idolce, która ma faceta!"

Jak widać emocje są dość silne.

Niedawno sama zainteresowana była niejako zmuszona do sprostowania całej sytuacji na swoim blogu:
"Wszystkie, niedawne romantyczne doznania spowodowały, że zrozumiałam co to jest prawdziwe, głębokie uczucie i nie chcę już kontynuować pozy tej płytkiej i nierealnej postaci którą się stałam.

Nie chcę pisać piosenek o jakiejś nierealnej, fantazyjnej miłości. Powinnam pokazać prawdziwą siebie.[...]

Przestańcie twittować "umrzyj!" albo że mnie nienawidzicie.

Pomimo że nasze ścieżki się dopiero co skrzyżowały... Nawet tak silna osoba jak ja czuje się tym wszystkim przytłoczona.

Mam więc nadzieję, że zrozumiecie i będziecie mi życzyć szczęścia od teraz.
"

Jednak fani nie pozostawili cienia wątpliwości co do swoich odczuć i przekonań:

"No więc, co sądzicie o jej blogu?

Śmiechłem na ten wpisik. To nas miało chyba rozdraźnić jeszcze bardziej.

Pomimo że nasze ścieżki się dopiero co skrzyżowały...” – no i czyja to wina że się teraz rozejdą?

Zmieniła się, zrobiła się buntownicza. To oznacza wojnę. Kto umrze pierwszy, my czy Hirano? To nie jest walka gdzie możliwy jest rozejm.

Ona tylko mówi "to nie moja wina!"

Można się było spodziewać, ucieka od problemu. W sumie ktoś przejmuje się jeszcze jej śpiewaniem czy graniem, wątpię.

Mam więc nadzieję, że zrozumiecie i będziecie mi życzyć szczęścia od teraz.” < Niestety, nie ma żadnego "od teraz."

Racja. Odcina się od swojego źródła utrzymania i nagle "Yoroshiku!" Co za idiotka.

Aya-chan, wiesz że twoja kariera w show-biznesie się skończyła?

Teraz wiadomo jak nazwać pieniądze jej fanów, które zostały wydane na nią - jej "ścieżką życia".

"Ścieżka Życia wg. Hirano"

Powinniśmy stworzyć skrót bo będzie to teraz popularne słowo - ŚŻH/SZH. Przypadek SZH."


Niestety, jak to często bywa, seiyuu nie mają łatwego życia kiedy zaczynają nim faktycznie... żyć.
Wielu fanów miesza swoje uczucia do Ayi Hirano i postaci przez nią granych, oraz wszystko co tylko możliwe, by potrollować w sieci.
Jeden szalony fan podarł nawet DVD na znak buntu:




Próbowałem wejść na bloga Ayi, by zobaczyć ile troll-postów zebrała, niestety jej board został zablokowany kodem 404...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz